DBMS poleca Konferencje Relacje

Subiektywne podsumowanie konferencji Internet Beta 2017

  • 210
  • 14

Jak co roku we wrześniu, Kielnarowa stała się na trzy dni stolicą polskiego internetu. To tu po raz dziewiąty w Wyższej Szkole Zarządzania i Informatyki na konferencję Internet Beta dni zjechali się przedstawiciele najważniejszych agencji reklamowych, digitalowych, inwestorzy, startupowcy rozwijający innowacyjne projekty, managerowie i właściciele zarządzających największymi serwisami i sklepami internetowymi, osoby odpowiedzialne za marketing i innowacje  największych marek oraz tych niszowych, socjologów, psychologów, przedstawicieli samorządów i organizacji pozarządowych.

Jednym słowem cała polska branża mediów cyfrowych. Na wydarzenie wybrałem się i ja, ubrany w oczekiwania nawiązania kontaktów i wymiany doświadczeń, a także zaczerpnięcia świeżego powietrza trendów i dystansu do mojej pracy w DBMS. Toteż zapraszam do mojej subiektywnej relacji, z której dowiecie się, czy to wydarzenie spełniło moje  oczekiwania i które prezentacje moim zdaniem zasłużyły faktycznie na gromkie brawa na stojąco! Zaczynamy …

 # ATMOSFERA i LUDZIE

Cześć jestem Tomek, a na Becie jestem po raz pierwszy” – tak mogłem zacząć przywitanie recepcji pierwszego dnia imprezy, ale nim zdążyłem cokolwiek powiedzieć sprawna obsługa ogarnęła mnie od samego początku i już dysponowałem pakietem informacji oraz pobrałem aplikację z agendą. Ogarniacze Bety dali radę i stanęli na wysokości zadania, bowiem po wprowadzeniu mnie w arkana organizacyjne imprezy przywitał mnie Mateusz Tułecki i pokrótce wyjaśnił, co jest co i przede wszystkim, abym przyzwyczaił się do ewentualnych poślizgów, zmian w programie etc… Generalnie bez napinki i typowego dla Warszawy pośpiechu. Faktycznie tak było. A jeśli, ktoś szuka tu w pełni kontrolowanego wydarzenia, to zawiedzie się. Trzeba wejść w konwencję luzu i dać się porwać spontanicznym reakcjom na prezentowany materiał, czy kuluarowym rozmowom. Tu liczy się pasja internetu i co od siebie można dać, a nie stanowisko czy wielkość firmy, bo faktycznie każdy z nas jeśli tylko chciał, mógł wynieść z konferencji coś wartościowego. W moim przypadku, to nowe doświadczenia  i wiedza pochodząca od ludzi, których obserwuję  w social media czy znam się tylko komunikatora. Przy food truckach, czy na imprezie zawsze można było porozmawiać o doświadczeniach czy potencjalnej współpracy. Można było pogratulować wystąpienia prelegentowi lub tez powiedzieć, że coś się nie podobało, a wszystko po to, aby  wymienić się swoimi opiniami czy pomysłami, które można wykorzystać na co dzień. Z resztą co ja będę się tu rozpisywał, niech sami uczestnicy przemówią:

Dobra merytoryka i poziom prezentacji, cudowni otwarci ludzie w każdym konferencyjnym zakamarku, ogromna pozytywna moc imprez, gdzie bycie sobą jest na miejscu 🙂

Opublikowany przez Malgorzata Licha na 16 września 2017

Wiedza, inspiracja, rozmowy, gromkie brawa i luz. Taka jest ta konferencja co najmniej od 7 lat – bo od tylu przyjeżdżam do Kielnarowej, aby być tam z moją internetową rodziną.

Opublikowany przez Michał Romanowski na 18 września 2017

Więcej opinii znajdziecie na Fan Page InternetBeta 2017 – https://www.facebook.com/pg/InternetBeta/reviews/

# NAJLEPSZE MOIM ZDANIEM PREZENTACJE

Nieodłącznym elementem wydarzenia są prezentacje. Ciekawostką tego wydarzenia ale i tradycją jest to, że pełna agenda powstaje na około tydzień przed rozpoczęciem. Nie inaczej było tez tym razem. Niemniej muszę przyznać, że była bardzo bogata i podejmowałem trudne decyzje, aby być tam, gdzie materiał wydawał się być najbardziej ciekawym (pełna agenda https://www.internetbeta.pl/program/ ). Dla potrzeb tego podsumowania, postanowiłem, że opowiem o 3 najważniejszych dla mnie prezentacjach, które faktycznie zmusiły mnie do refleksji. Toteż postaram się wykorzystać tam pozyskane inspiracje i przenieść na grunt zawodowy jak najszybciej.

Nr 1 – „Biblia Audio – tradycja w nowoczesnych technologiach”

Materiał pokazany przez Krzysztofa Czeczota i  Macieja Budzicha rozbił bank na tegorocznej Becie. Panowie pokazali inspirującą podróż projektu, który sam w sobie jest już wyzwaniem. Pokazali bowiem, jak powstaje Pismo Święte w wersji audio. Prezentacja opowiadała o tym, jak ten projekt powstawał, jakich aliansów trzeba szukać i kogo zaangażować, aby marzenie pomysłodawcy i aktora faktycznie się spełniło. Pokazany przez panów materiał jest dla mnie największą inspiracją, gdyż pokazuje, że należy wierzyć w to co się robi i nie szukać kompromisów w pogoni za doskonałością przedsięwzięcia. Pokazuje też, że za każdym przedsięwzięciem stoi pewna historia i grupa ludzi, którym zwyczajnie się chce i którzy są w stanie pokonać każdą trudność, aby zrealizować zamierzenie. W zasadzie prelegenci nie skończyli swojego materiału, a już mnie mieli. Czułem, że nie będę sobą jeśli nie dołączę do tak wspaniałego przedsięwzięcia. Spotkanie z Krzyśkiem mam umówione, zobaczymy co z tego wyjdzie. Załączam, tez film opowiadający o kulisach nagrania projektu i myślę, że wart jest uwagi gdyż każdy z nas może zaczerpnąć z tego przekazu.

Nr 2 – „Pełna dekonstrukcja. O systemowym podejściu do odkrywania reguł w kreacjach.”

O sztuce dekonstrukcji kreacji rozprawiał Kamil Kozieł, który sprawił, że po wyjściu z jego prelekcji zrobiłem rachunek sumienia mojej radosnej twórczości prezentacyjnej i solennie obiecałem poprawę. A jako pokutę, po rozmowie z „papieżem prezentacji” obejrzałem i odsłuchałem kilka rekomendowanych pozycji. Zwyczajnie nie chcę, aby podczas oglądania mojego materiału umierał jakiś widz, a każda kolejna kreacja ziała nudą i nic prowokowała do wymiotów. Toteż zapamiętam na długo, aby kampanie, które realizuję, czy kreacje jakie przygotowuję posiadały puentę, opowiadały historie czy w kocu budziły emocje, które się pamięta. A już historia z księdzem była mistrzostwem, bo ona uzmysłowiła mi, o czym najczęściej zapominamy w natłoku realizowanych kampanii reklamowych i w sumie nie dbamy, co faktycznie chcemy naszemu odbiorcy powiedzieć. Natomiast dekonstruując przekaz i nadając mu ramy przekaz stanie się czytelniejszy i lepszy. Jeszcze raz dzięki.

Nr 3 – „SaaS selling guidelines – prawie nic o mailach”

Trzecią najlepszą wg mnie prelekcją na tej imprezie było wystąpienie Pawła Sali z Freshmaila, który przypomniał mi, że sprzedawanie jest jak randkowanie, to nie ciągłe ABC (Alyways Be Closing), ale ciągła praca nad relacją, której nie ma co próbować budować, tylko faktycznie to robić. Dla niektórych podpowiedzi, które przekazał Paweł mogą wydać się oczywiste. Czy aby na pewno?? – Ilu z nas tak naprawdę potrafi aktywnie słuchać? Ilu z nas jest kimś kto faktycznie może pomóc i czy faktycznie dbamy o to, aby pozyskać info skąd dowiedział się o nas klient? Nie wydaje mi się, aby to była rutyna 99% z nas. Ważne jest to, że dzięki niemu przypomniałem sobie, czemu czasem przegrywam. W moim przypadku jest to używanie języka technologicznego, po użyciu którego faktycznie klient może posiadać kwadratową głowę. Jeśli chcecie poznać wystąpienie Pawła Sali to załączam link do prezentacji, którą rekomenduję wszystkim którzy chcą się na chwilę zatrzymać i zmienić swoje podejście do sprzedaży. <Pobieram Prezentację>

#GromkieBrawa

Jestem przekonany, że konferencja InternetBeta 2017 to przedsięwzięcie nietuzinkowe i po prostu fajne. Cieszę się, że nawiązałem nowe znajomości i cieszę się, że mogłem spotkać Mateusza Tułeckiego, bez którego to przedsięwzięcie nie miałoby swojego koloru i ducha. Można się czepiać, że były problemy z zasięgiem, czy wystąpiły opóźnienia, ale być może właśnie o to chodzi. Trzeba zatrzymać się na chwile i poszukać swojego odbicia w kolegach i koleżankach w branży, aby wrócić do swoich projektów nabrawszy nowych sił i pomysłów. Za rok na pewno tu wrócę!

Podobne wpisy

Przejdź do góry