Baza wiedzy DBMS Greensender

E-mail marketing w e-commerce

  • 395
  • 1

Jeszcze kilka lat temu nikt by się nie spodziewał tak szybkiego rozwoju rynku e-commerce. Zakupy on-line stanowiły raczej ciekawostkę, a ich udział w rynku był niewielki. Dziś jest zupełnie inaczej. Rynek ten rozwija się w dynamicznym tempie, a według badań do końca dekady jego wartość w Polsce podwoi się i będzie stanowiła ok. 10% w całym handlu.

Zakupy, czyli e-zakupy

Dziś e-zakupy to dla nas codzienność. Kupujemy w internecie praktycznie wszystko. Począwszy od podstawowych produktów spożywczych, a na drogich dobrach kończąc. Chociaż na początku podchodziliśmy do zakupów w sieci z pewną dozą niepewności, tak teraz większość z nas nie wyobraża sobie bez nich funkcjonowania. Zakupy w sieci są wygodne, produkty mają niższe ceny, możemy zamówić potrzebne rzeczy bez wychodzenia z domu- wszystko to sprawia, że tak bardzo pokochaliśmy wirtualne sklepy.

Jednak sytuacja na tym rynku nie jest już tak kolorowa dla właścicieli tychże sklepów. O ile w 2006 roku w Polsce rynek ten raczkował, a e-sklepów było zaledwie 2800, o tyle dziś konkurencja jest ogromna, natomiast badania wskazują, iż do końca tego roku liczba sklepów online wynosić będzie 23 500! Dlatego też sklepy prześcigają się w działaniach promocyjnych, często wykorzystując jedno z najtańszych, jaki i najbardziej efektywnych narzędzi, czyli e-mail marketing. I trudno się dziwić, każdy chce, aby to z jego oferty skorzystali Internauci.

Pamiętaj o kliencie!

Czy jednak wszyscy robią to we właściwy sposób? Dwa miesiące temu zamówiłam w e-sklepie buty. Od razu otrzymałam potwierdzenie na maila o przyjęciu zamówienia, o przetwarzaniu go, przygotowaniu, wysyłce… i tu komunikacja się skończyła. Nikt nie poprosił mnie o feedback odnośnie obsługi, wysyłki, szybkości realizacji, a czy to nie te informacje są kluczowe w procesie rozwijania biznesu? Idąc dalej, mimo pozostawienia swojego adresu e-mail i wyrażenia zgody na dostarczanie newslettera, przez 2 miesiące nie dostałam nic. Sklep o mnie zapomniał.

Nie wykazali, żadnej próby nawiązania relacji, tak kluczowej w dzisiejszym biznesie. Stracili więc szansę na zyskanie stałego klienta! Wniosek nasuwa się sam: Ci co się nie komunikują i nie przypominają o sobie- tracą! I nie mam tu na myśli spamu, ale przemyślaną i efektywną komunikację e-mail marketingową. Jak więc powinieneś przeprowadzić działania e-mail marketingowe w branży e-commerce, aby były skuteczne?

E-Commerce - Closeup Landing Page in Doodle Design Style on Laptop Screen. On Background of Comfortable Working Place in Modern Office. Toned, Blurred Image. 3d Render.

Przykazanie pierwsze: wysyłaj newslettery regularnie!

Jeśli użytkownik zostawia swój adres e-mailowy i wyraża zgodę na komunikację, to znaczy, że tej komunikacji oczekuje. Odezwij się do niego, poinformuj o nowych produktach, podaruj zniżkę, daj znać o promocji! Możliwości jest wiele i tylko czekają, aby je wykorzystać! Zobacz, jak funkcjonują największe sklepy e-commerce w Polsce. Podarowują zniżki do subskrybentów, darmową wysyłkę, przypominają o sobie! Ty też możesz zacząć tak działać- to nie jest trudne, ani kosztowne. Według 89% marketerów, e-mail marketing jest jednym z najskuteczniejszych i najtańszych narzędzi do osiągania własnych celów sprzedażowych. Badania mówią same za siebie: 1 złotówka wydana na działania e-mail marketingowe przynosi średnio 28 zł zysku!

Przykazanie drugie: personalizuj!

Który z poniższych tematów bardziej do Ciebie przemawia? 1. „ Natalio, przygotowaliśmy 20% zniżkę na buty specjalnie dla Ciebie!” 2. „ -20% zniżki na buty”.

Jeśli znamy imię osoby do której wysyłamy nasz mailing- nie bójmy się go wykorzystać! Większość z nas woli, kiedy ktoś zwraca się do nas po imieniu, niż zwraca się bezosobowo. Jesteśmy wyczuleni na punkcie swojej osoby, z psychologii jest to efekt coctail party. Informacje dotyczące nas samych łatwiej do nas docierają, w tłumie mimo gwaru usłyszymy nasze imię, a w skrzynce mailowej spostrzeżemy tytuł wiadomości spersonalizowanej dla nas. Efekt coctail party działa i potwierdziły to liczne badania marketingowe oraz psychologiczne.

Przykazanie trzecie: pamiętaj o nadawcy!

Nie chcę otrzymywać maili od anonimowych osób, Ty pewnie też nie, dlatego nie wysyłaj ich do swoich klientów. Określ nadawcę, wpisz maila, którego sprawdzasz i na który mogą trafiać odpowiedzi z newslettera, zapomnij o mailu „no replay”! Daj szansę klientowi na odpowiedź, uwiarygodnij swoją firmę, jednostronna komunikacja to prosta droga do katastrofy! Przykazanie czwarte: zadbaj o odpowiedni czas wysyłki!

Liczne badania wskazują, że czas wysyłki znacząco wpływa na to, czy nasza wiadomość zostanie otworzona przez adresata, czy też nie. Dlatego nie zapominaj o tym, bowiem źle dobrany czas może wpłynąć na niepowodzenie Twoich działań e-marketingowych.

Przykazanie piąte: Twoje maile muszą być responsywne!

Kto dziś nie korzysta ze smartfona? Pewnie ktoś by się znalazł, ale w grupie fanów zakupów on-line, pewnie takich osób jest niewiele. Z tego powodu musisz zadbać o to, aby Twoja wiadomość wyświetlała się poprawnie zarówno na komputerach, jak i na telefonach! Nie chcesz chyba stracić klienta, tylko dlatego, iż po otwarciu Twojej wiadomości na smartfonie, nie mógł jej przeczytać?

Przykazanie szóste: zachęć do działania!

Nie zapomnij o CTA (call to action), czyli wezwaniu do działania. Wysyłając newsletter masz przecież określony cel, wiesz czego oczekujesz od klienta, który otworzy Twojego maila. Chcesz, żeby kliknął! CTA może być przekierowaniem do danej kategorii produktu, do działu nowości, czy też na stronę główną Twojego sklepu. Istotne jest, aby w jasny sposób komunikować, co chcesz, aby ta osoba zrobiła. Nie przesadzaj jednak z ilością CTA, spraw, aby Twoja wiadomość miała jeden główny cel i tego się trzymaj!

Przykazanie siódme: sprawdzaj poprawność linków!

Stworzysz idealną kreację, zachęcisz klienta do kliknięcia w link i … okaże się, że link kieruje do niepoprawnej strony. Cały Twój wysiłek pójdzie na marne, klient się zdenerwuje i koniec końców nikt nie skorzysta. A przecież można było to sprawdzić! Dlatego pamiętaj, aby przed wysłaniem wiadomości przetestować wszystkie linki, upewnić się, czy aby na pewno kierują do poprawnej strony, nie zajmie Ci to wiele czasu, a na pewno uchroni przed porażką całej kampanii J

Przykazanie ósme: sprawdzaj raporty, testuj i wyciągaj wnioski!

Wysłałeś kampanię? To teraz czas na sprawdzenie raportów! Przeanalizuj je, sprawdź, ile osób otworzyło Twoje wiadomości, kiedy najchętniej były odczytywane, w jakich godzinach, na jakim urządzeniu, ile osób „kliknęło” itd. A gdy już dowiesz się tego wszystkiego, to pomyśl, co możesz zrobić, aby kolejna kampania miała jeszcze lepsze rezultaty!

Podobne wpisy

Przejdź do góry