Bazy danych DBMS MwF

5 zasad higieny dobrej listy mailingowej

  • 403
  • 0

Lista mailingowa klientów i potencjalnych odbiorców marki jest sercem każdej kampanii marketingowej. Uzupełniana i wzbogacana o dane takie jak imię i nazwisko lub tez numer telefonu może być zabójczo skutecznym narzędziem marketingowym. Baza mailingowa odbiorców, jeśli nie jest bezpośrednio wykorzystywana w promowaniu marki, to dbanie o jej higienę powinno być jednym z podstawowych działań po to, by móc je wykorzystać w przyszłości. Bez wątpienia, dobrze zarządzana baza danych potencjalnych klientów czy też klientów w ogóle, może być najtańszym i najbardziej efektywnym źródłem przychodów.

5 zasad higieny dobrej listy mailingowej

Maile tylko za zgodą odbiorcy!

Zasada nr 1Używaj tylko legalnych źródeł posiadających sprawdzone jakościowo maile.
Podstawowa zasada budowania relacji opartej o e-mail marketing to prowadzenie komunikacji z osobami, które wyraziły na nią zgodę. Nie ma znaczenia, czy proces pozyskania adresu działał w oparciu o źródło zewnętrzne, czy tez działania własne. Chodzi o to, aby w momencie wyrażania zgody nam lub dostawcy, od którego kupujemy zasoby czy licencje, użytkownicy świadomie wrażali zgody. Nawet jeśli korzysta się adresu @ znajdującego się na profilu FB czy Google + to przed wysłaniem należy sprawdzić jakość maila, np. korzystając z usługi wzbogacenia danych www.sprawdz-baze.pl i pytając o zgodę użytkownika, czy zechciałby prowadzić z nami komunikację. Dzięki stosowaniu zasady double opt-in mamy pewność, że użytkownik wyraził wolę zainteresowania i mamy potwierdzony adres e-mail. Stąd dostawcy, od których kupujemy dane czy wynajmujemy nie powinni mieć problemu z okazaniem źródła. Poniżej przykład maila potwierdzającego przy zapisie do newslettera.

podziękowanie za zapisanie się do newsletter DBMS

Kwestia wypisania się z bazy danych

Zasada nr 2 – Daj możliwość dokonania wypisu przez użytkownika w każdym czasie.
Wypisanie użytkownika, to niewątpliwie trudny moment, bo to znak że nie chce mieć z nami nic do czynienia. Wielu marketerów utrudnia ten proces, a to błąd. Gdyż działanie jest sprzeczne z interesem użytkownika, irytuje go a konsekwencji może prowadzić do eskalacji problemu. Np. w social media i nie ma znaczenia czy jesteś małą firmą czy też dużym uczestnikiem rynku. Sprawdź, co oferuje twój system do e-mail marketingu w tym zakresie, jakie daje możliwości pożegnania się z użytkownikiem. Czy w między czasie, możesz dokonać ewaluacji swojej komunikacji i postaw na prostotę. Klient to doceni i nawet jeśli wcześniej towarzyszyły temu emocje to może podzielić się z tobą informacjami.

greensender, wypis z list mailingowych

Tak LP do wypisów  w systemie www.greensender.pl , który daje również możliwość konstruowania własnych form wypisów i zadawania pytań ankietowych, co na pewno jest wartościowym źródłem informacji. Np. dlatego, że zostawienie po sobie niewłaściwego wrażenia może spowodować wpisanie domeny twojego serwisu na czarna listę. A zaufanie do domeny jest podstawą w dzisiejszych czasach. W najgorszym scenariuszu poirytowany użytkownik może sprawić, że trafisz na czarną listę i tym samym stracisz miejsce w skrzynkach odbiorczych także tych adresatów, którzy regularnie otwierali korespondencję.

Budowanie relacji z odbiorcami kampanii

Zasada nr 3 – Buduj relację
Nim przejdziemy do tego zagadnienia warto przypomnieć sobie kilka kluczowych statystyk dotyczących poziomu relacji, dzięki uprzejmości: convinceandconvert.com.

• Na świecie istnieje obecnie około 4 miliardów kont e-mailowych, z których 25% to konta biznesowe.
• 43% zapisanych użytkowników zapisanych na listy mailingowe tylko na podstawie adresu e-mail lub nadawcy oznacza wiadomość jako spam.
• 21% odbiorców oznacza wiadomość jako spam, mimo świadomości, że nie jest ona spamem.
• Aż 69% osób oznacza wiadomość jako spam, sugerując się tylko samym tematem wiadomości.
• Około 70% subskrybentów zapisanych na listy otwiera je rzadziej niż raz na pół roku.

Te statystyki pokazują jak płytka jest relacja i tak mniej więcej będzie zachowywać się twoja własna lista mailingowa. Ale istnieje kilka sposobów na aktywizację użytkowników, dzięki czemu dowiesz się co stało za rzeczywistym powodem tego problemu:

Ankieta, przykład płatnego działania

A. Wysłanie oferta „płatnego” działania np. ankiety za którą zapłacisz.
Tu pomysłem może być zaproponowanie wypełnienia ankiety w zamian za podarunek. Mogą nim być różne rzeczy, usługi np: darmowy dostęp do płatnych treści czy materiałów wideo lub dostęp darmowy do usługi Na pewno kampania da mocny impuls do zaangażowania, ponieważ oferujesz coś, co ma dużą wartość dla odbiorcy,

Dobrze sprawdzają się następujące tematy:, np: Tomek, odbierz darmowy kod do naszego serwisu VOD albo Ula, oto 100% zniżka dla Ciebie na nasz najlepszy ebook.
Myślisz, że to droga akcja? Wierz mi, na pewno będzie tańsza niż pozyskanie nowych, zaangażowanych użytkowników.

Czy odbiorca faktycznie czyta Twoje wiadomości?

B. Sprawdzenie – „Czy Ty nadal tu jesteś?”
Nie bój się przedstawiać faktów. Użyj w temacie. „Hej, jesteś zapisany do naszego newslettera, ale w ogóle nie korzystasz z informacji i wiedzy, które Ci daję.
Czy jesteś jeszcze tym zainteresowany?
W treści możesz też napisać, co adresat traci np.: Czy jesteś nadal zainteresowany pomocą i edukacją na temat marketingu bezpośredniego? Za każdym razem nasze informacje otrzymuje ponad 1000 osób, które budują swoją wiedzę i uczą się nowych
i ważnych rzeczy. Działaj! Nie zostawaj w tyle!

Można również zastanowić się nad dodaniem takiego zwrotu:
„być może otrzymujesz od Nas za dużo informacji. Jeżeli tak jest, przepisz się na listę osób, do których wysyłamy wiadomości znacznie rzadziej. Wciąż jednak będziemy w kontakcie + [link do nowego formularza zmieniającego preferencje dostarczania wysyłek].

Aktywizacja odbiorców

C. Taktyka – „Wszystko albo nic, umożliwiająca powiedzenie przez ciebie „Dziękuję i żegnaj”
Jeśli wcześniejsze taktyki nie przyniosły skutku, zawsze możesz wprost zapytać, Konkretna informacja: albo jesteś z nami, albo nie. Bardzo agresywne postępowanie, ale daje możliwość obu stroną podjęcia decyzji. Oto przykładowy komunikat w temacie: „Wzywamy tutaj odbiorców do pokazania swojej aktywności”. „Kliknij w link, aby pokazać, że mamy nadal wysłać do Ciebie informacje.” Na pewno otwarcie nie dajemy możliwości wypisania się z listy (oczywiście, taka możliwość i tak istnieje w każdej wysłanej wiadomości).

Przedstawione powyżej taktyki, na pewno nie są jedyne, ale istotą jest rozumienie faktu, iż odbiorcy mogą być nieaktywni, a ich brak aktywności może prowadzić do zapomnienia, co w konsekwencji może przynieść wpisanie nas na czarną listę i degradację reputacji domeny. Warto przemyśleć działania aktywizujące lub wzbogacenie danych o nowe informacji np. korzystając z usługi www.sprawdz-baze.pl

Doniosłość segmentacji danych

Zasada nr 4 – segmentuj dane
Realizacja tych samych wysyłek e-mail za każdym razem do całej bazy odbiorców może prowadzić do niskiego zaangażowania wyrażonego w braku otwarć i kliknięć, a co gorsza do wzrostu wypisów z listy subskrypcyjnej. Nie jesteśmy wszyscy tacy sami. W inny sposób konsumujemy treść, oraz interesujemy się różnymi rzeczami. Musimy mieć świadomość, że gdy takie zachowanie powtarza się przez dłuższy czas, to dostawcy usług pocztowych mogą uznać te emaile za nieistotne dla odbiorcy i filtrować je automatycznie do folderu “Spam” lub całkowicie odrzucić.
Należy sobie zdać sprawę, że dobre dane o zachowaniach klientów są jak kawa orzeźwiają biznes. Zatem segmentując podziel swoje dane ze względu na dane typu demografia (płeć, wiek), geolokalizacja czy sektor. Nie bez wpływu na efektywność mailingu mają również dane behawioralne analizujące reakcje bazy na przekazywane jej treści reklamowe. Oto przykłady 3 różnych pokoleń konsumentów. Świadomość kim są i jak do nich dotrzeć jest istotnym elementem prowadzonej kampanii.

pokolenie boomer, genX, millennial
Segmentacja listy mailingowej zaczyna się od analizy aktywności poszczególnych odbiorców. To dobry punkt wyjścia, by ustalić „temperaturę” leadów i na tej podstawie dostosowywać zarówno treść samych emaili i w sumie innych mediów, stąd warto przyjrzeć się twojemu systemowi do e-mail marketing, jakie oferuje funkcje do tworzenia segmentów. Przykład poniżej to greensender.pl

greensender segmentacja

Analiza statystyczna

Zasada nr 5 – Monitoruj Statystyki
Dzięki twojemu nawykowi sprawdzania danych po realizowanych wysyłkach będziesz wiedział, jak zachowują się twoi klienci. Dobre podejście do dowolnej komunikacji z prospektami, leadami i klientami może w bazować na danych (historycznych, ale nie tylko). Dzięki obserwacji tych zmian będziesz wiedzieć, czy twoja komunikacja odnosi pożądany skutek, czy wymaga zmian. Do kluczowych wskaźników skuteczności kampanii e-mail marketingowej zaliczamy:
Open rate – czyli ilość otwarć, twojego komunikatu e-mail. To ważny wskaźnik, bo świadczy o wykonanym pierwszym kroku przez używtkownika, czyli złapaniu jego uwagi. Określenie nadawcy, angażujący tytuł oraz ciekawy preheader emaila to czynniki kształtujące poziom kliknięć, toteż gdy ten wskaźnik spada, to powinien być sygnałem do analizy i testowania różnych kombinacji i komunikowanych treści.

Najważniejsze wskaźniki statystyki kampanii

Click through rate – CTR, to współczynnik klikalności, pokazuje, jak na dostarczane wiadomości reagują odbiorcy twojej komunikacji. Jeżeli będziesz obserwować, wysoki CTR, to będziemy wiedzieć, że trafiamy w oczekiwania adresatów, malejący – że coś jest nie tak. Alarmujący powinna być zwłaszcza sytuacja, w której mamy stosunkowo wysoki open rate, ale niski poziom kliknięć, co może oznaczać, że komunikat który był kierowany nie spełnił swojej roli.

Conversion rate czyli poziom konwersji. jeżeli dwa poprzednie wskaźniki funkcjonują na dobrym poziomie, ale zaangażowanie leadu spada w kluczowym momencie kampanii, należy zastanowić się, czy wymagana dla odbiorcy dotyczące akcji, którą ma wykonać (zakup, pobranie ebooka, etc.) jest wystarczająco prosta, ale co nie mniej ważne, czy realizację działania nie utrudnia źle zaprojektowany landing page, który nie współgra z komunikatem wcześniej publikowanym w kreacji e-mail.

Unsubscribe rate – to procent wypisów z listy mailingowej. Analizując zachowania klientów można dać tezę, iż przy dużych listach mailingowych (nieważne czy to sa bazy B2B, czy b2C), procent wypisu użytkowników na poziomie poniżej 1%, czasem w zakresie 1-2%, jest zupełnie normalny, ale jego wzrost przy kolejnych kampaniach powinien być przedmiotem analizy zarówno jakości bazy, jak i dostarczanych materiałów.

Podobne wpisy

Przejdź do góry